Nadchodzący tydzień będzie bardzo bogaty w sportowe wydarzenia. Kibice na całym świecie z całą pewnością nie będą się nudzić. Dziś rozpoczynają się bowiem nie tylko Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce, o których napisałem już co nieco tutaj, ale też Mistrzostwa Świata w Kajakarstwie oraz trzecia odsłona wielkiego kolarskiego ścigania, a więc trzytygodniowy wyścig Vuelta a Espana. Skupimy się teraz na trzeciej z tych imprez, próbując wskazać najbardziej interesujące zagadnienia na moment dzisiejszy z nią związane.
Kto zagrozi Froomowi?
Brytyjski kolarz Christopher Froome, który ledwie miesiąc temu tryumfował w wyścigu Tour de France, jest głównym faworytem do zwycięstwa również i na drogach Hiszpanii. Niemniej jednak i jego może dopaść zwyczajne sportowe wyczerpanie, a przy najmniej drobnego stopnia zmęczenie, które we Francji tyle kłopotów sprawiło Alberto Contadorowi. Kto może więc zagrozić Brytyjczykowi? Wśród kandydatów do tytułu pogromcy Frooma znajduje się niewiele nazwisk, a wśród nich niezwykle wszechstronny Alejandro Valverde, aktualny lider rankingu UCI, a także drugi w tegorocznym Tour de France Nairo Quintana. W wyścigu startują również inni obiecujący kolarze - Fabio Aru, Vincenzo Nibali, Pierre Rolland, czy wreszcie Rafał Majka.
| Christopher Froome podczas tegorocznego Tour de France. |
Drużynowe starcia
Podczas tegorocznej Vuelty zapowiada się ciekawa rywalizacja wewnętrzna w aż dwóch ekipach. Spośród wymienionych wyżej faworytów dwóch jeździ w ekipie Movistar, a kolejnych dwóch - w teamie Astana. Pierwszy z tych dwóch zespołów ma w planie wystawić dwóch liderów - Quintanę i Valverde. Taka taktyka sprawdziła się już zresztą podczas Tour de France, gdzie obaj panowie zajęli odpowiednio 2. i 3. miejsce, czyniąc z Movistaru bodajże najbardziej zadowolony zespół. Sytuacja przedstawia się inaczej w Astanie, gdzie dwaj włoscy gwiazdorzy - Aru i Nibali - mogą już sobie wchodzić w drogę. Formalnie rzecz biorąc liderem ekipy pozostaje pierwszy z nich, lecz Nibali, który zdecydował się na start w Hiszpanii ledwie kilka tygodni temu, nie zrobił tego raczej tylko i wyłącznie po to, by pomagać drużynowemu koledze.
| Vincenzo Nibali i Nairo Quintana podczas Tour de France 2015. |
Polska grupa pomoże Majce?
W Hiszpanii wystartuje tym razem czterech Polaków. Przemysław Niemiec wystartuje w ekipie Lampre Merida i będzie starał się powtórzyć sukces z ubiegłego roku, jakim było zwycięstwo etapowe. Nasza uwaga skupi się jednak zapewne na teamie Tinkoff - Saxo, w której zobaczymy pozostałych trzech naszych reprezentantów. Rafała Majkę, który wreszcie doczekał się pozycji lidera, wspierać będą między innymi Maciej Bodnar i Paweł Poljański. Rozwiązanie takie wydaje się całkiem sensowne z taktycznego punktu widzenia - wszakże rodacy powinni się dobrze dogadywać na trasie, czyż nie?
| Rafał Majka podczas tegorocznego Tour de France. |
Po upragnione zwycięstwo etapowe
W grupie Tinkoff - Saxo startuje jeszcze jeden dość specyficzny zawodnik. Mowa o Słowaku, Peterze Saganie, którego z powodzeniem można nazwać jednym z największych pechowców Tour de France. W tegorocznej Wielkiej Pętli stawał on bowiem na iluzorycznym podium aż siedem razy. Dwa razy na trzecim miejscu, pięć razy na drugim i ani razu na pierwszym. A przecież w kolarskim świecie liczy się tylko zwycięstwo! Podczas tegorocznej Vuelty Sagan jest murowanym faworytem do wygranej w klasyfikacji punktowej. Jednocześnie jednak Słowak z całą pewnością chciałby wreszcie osiągnąć tak upragnione zwycięstwo etapowe.
| Peter Sagan podczas Tour de France 2015. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz